warning icon
YOUR BROWSER IS OUT OF DATE!

This website uses the latest web technologies so it requires an up-to-date, fast browser!
Please try Firefox or Chrome!

Loading map...

Loading

Na dobry początek odwiedziliśmy malowniczą zatokę w okolicy przylądka Sounion. Kolejnego dnia  napełniliśmy żołądki przysmakami kuchni Greckiej w Loutrze na wyspie Kythnos, gdzie od dnia naszej wizyty jestem zawsze mile widziany bez gotówki. Długi nocny przelot na Paros zrekompensował piękny, słoneczny poranek i krystalicznie czysta woda w zatoce Lageri, gdzie część załogi poznało dogłębnie biologię jeżowców. Popołudnie i wieczór spędziliśmy w ciasnej marinie na Naksos, którą opuściliśmy rankiem by przedostać się na Santorini.

Santorini…hmm, wyspa jest nie tyle trudno dostępna z przyczyn geograficznych, o ile z powodów ekonomicznych i infrastrukturalnych. Jedynym miejscem, w którym można było „bezpiecznie” zacumować jest oddalony od centrum miasta port Vlichada. Bosman trochę bucowaty i uszczypliwy, ale z drugiej strony pomocny.

Załoga dzielnie znosi upały i brak wiatru, a „przeloty” z użyciem silnika weszły nam w krew.

III Etap mogę z całą pewnością nazwać „ENJOY SWIMMING IN GREECE” aniżeli „SAILING” 😉

Pozdrawiam wraz z Załogą

loading
×